Maj 26

MATKA

Nieludzki urok gwiazd nad sputnikami
nieludzki pomysł śmierci
nieludzkie cierpienie
nieludzki czas co czeka z krótkim nożem renty
nieludzkie piękno mistrzów
a tu zwykła matka
jej nos okulary i pacierz na stole
moczopędna pietruszka
z selerem sałatka
i bardzo ludzka miłość
z początkiem romantycznym
z krzyżykiem na końcu
bez środka

ks. Jan Twardowski

Maj 18

Dziś mija 90 rocznica urodzin papieża Jana Pawła II, zmarłego 2 kwietnia 2005 roku. Karol Wojtyła został wybrany na Stolicę Piotrową 16 października 1978 roku, a 22 października rozpoczął pontyfikat, który trwał blisko 27 lat.

Karol Wojtyła, jako papież Jan Paweł II, urodził się 18 maja 1920 roku w Wadowicach. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1946 roku. W 1958 roku został biskupem i sufraganem archidiecezji krakowskiej, w czerwcu 1967 – kardynałem. Uczestniczył we wszystkich sesjach Soboru Watykańskiego II, był członkiem Rady Stałego Sekretariatu Światowego Synodu Biskupów. Papież Paweł VI powołał go na członka Komisji Soborowej dla Apostolstwa Świeckiego. W 1978 roku został wybrany na Stolicę Piotrową.

Niedługo po śmierci papieża Polaka, w rzymskiej bazylice św. Jana na Lateranie został uroczyście zainaugurowany jego proces beatyfikacyjny. Papież Benedykt XVI skorzystał z przysługującego mu prawa i przyspieszył rozpoczęcie procedury beatyfikacyjnej.

źródło: Polskie Radio

Maj 13

W 1916 r. w niewielkiej portugalskiej miejscowości o nazwie Fatima trójce pobożnych dzieci: sześcioletniej Hiacyncie, jej o dwa lata starszemu bratu Franciszkowi oraz ich ciotecznej siostrze, dziewięcioletniej Łucji, ukazał się Anioł Pokoju. Miał on przygotować dzieci na przyjście Maryi.
fatima_1Pierwsze objawienie Matki Najświętszej dokonało się 13 maja 1917 r. Cudowna Pani powiedziała dzieciom: „Nie bójcie się, nic złego wam nie zrobię. Jestem z Nieba. Chcę was prosić, abyście tu przychodziły co miesiąc o tej samej porze. W październiku powiem wam, kim jestem i czego od was pragnę. Odmawiajcie codziennie Różaniec, aby wyprosić pokój dla świata”. Podczas drugiego objawienia, 13 czerwca, Maryja obiecała zabrać wkrótce do nieba Franciszka i Hiacyntę. Łucji powiedziała, że Pan Jezus pragnie posłużyć się jej osobą, by Maryja była więcej znana i kochana, by ustanowić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Dusze, które ofiarują się Niepokalanemu Sercu Maryi, otrzymają ratunek, a Bóg obdarzy je szczególną łaską. Trzecie objawienie z 13 lipca przedstawiało wizję piekła i prośbę odmawiania Różańca.
Następnego objawienia 13 sierpnia nie było z powodu aresztowania dzieci. Piąte objawienie 13 września było ponowieniem prośby o odmawianie Różańca. Ostatnie, szóste objawienie dokonało się 13 października. Mimo deszczu i zimna w dolinie zgromadziło się 70 tys. ludzi oczekujących na cud. Cudem słońca Matka Boża potwierdziła prawdziwość swoich objawień. Podczas tego objawienia powiedziała: „Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniała życie i nie zasmucała Boga ciężkimi grzechami. Niech ludzie codziennie odmawiają Różaniec i pokutują za grzechy”.
Chociaż objawienia Matki Bożej z Fatimy, jak wszystkie objawienia prywatne, nie należą do depozytu wiary, są przez wielu wierzących otaczanych szczególnym szacunkiem. Zostały one uznane przez Kościół za zgodne z Objawieniem dokonanym przez Chrystusa. Dlatego możemy, chociaż nie musimy, czerpać ze wskazówek i zachęt przekazanych nam przez Maryję.
Z objawieniami w Fatimie wiążą się tzw. trzy tajemnice fatimskie. fatima_2Pierwsze dwie ujawniono już kilkadziesiąt lat temu; ostatnią, trzecią tajemnicę, wokół której narosło wiele kontrowersji i legend, Jan Paweł II przedstawił światu dopiero podczas swojej wizyty w Fatimie w maju 2000 r. Sam Ojciec Święty wielokrotnie podkreślał, że właśnie opiece Matki Bożej z Fatimy zawdzięcza uratowanie podczas zamachu dokonanego na jego życie właśnie 13 maja 1981 r. na Placu Świętego Piotra w Rzymie. Dziś mija kolejna rocznica tego wydarzenia.

Maj 12

Przed 75 laty – 12 maja 1935 roku, o godzinie 20.54 – umarł w warszawskim Belwederze Naczelnik Odrodzonej Rzeczypospolitej Polskiej, zwycięzki wódz w wojnie z bolszewikami, marszałek Polski Józef Piłsudski. Niech pamięć o Nim trwa w kolejnych pokoleniach Polaków!

Tego samego dnia – przed 40 laty – umarł w Londynie wybitny polski dowódca, bohater spod Monte Cassino, przywódca Polaków na obczyźnie w okresie sowieckiej opresji – gen. broni Władysław Anders. Cześć Jego pamięci!

Kwi 24

Witam,

Autorzy dokumentu „Solidarni 2010”, Ewy Stankiewicz oraz Jana Pospieszalskiego oraz Redakcji publicystyki TVP 1 proszą o nagłośnienie informacji o emisji dokumentu „Solidarni 2010”. Wszystkie szczegóły poniżej.

Można zgłaszać zapotrzebowania na wywiad z autorami:

producent Robert Kaczmarek – tel. 501060402

redaktor prowadzący Artur Bazak – 605605848

Solidarni 2010

Film Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego

Realizacja: Ewa Stankiewicz i Jan Pospieszalski

Producent: Film Open Group Sp. z o.o.

Emisja: TVP 1, poniedziałek 26 kwietnia, godz.  20.25

Czas: 90 min

Redaktor prowadzący: Artur Bazak, Redakcja Publicystyki TVP 1

„Solidarni 2010”  to zapis nocnych rozmów Polaków na Krakowskim Przedmieściu  Warszawie oraz w Krakowie podczas uroczystości pogrzebowych Pary Prezydenckiej. Dokumentalistka Ewa Stankiewicz oraz publicysta Jan Pospieszalski w ciągu 9 dni żałoby narodowej prowadzą rozmowy z wieloma Polakami. Jest to świadectwo żywej, autentycznej, przejmującej dyskusji narodu, który zebrał się w Warszawie i w Krakowie, aby rozmawiać o przyszłości Ojczyzny, o znaczeniu ofiary Katynia i Smoleńska, o Polsce tu i teraz.

Film  „Solidarni 2010”  jest bezprecedensową w historii Telewizji Polskiej dokumentalną formą rejestracji stanu ducha Polaków w trakcie wielkiej żałoby po ofiarach tragedii w Smoleńsku 10 kwietnia. To obraz Polski, która objawia inną twarz Polski – zadumaną, refleksyjną, ale także patriotyczną i autentyczną w swojej rozpaczy, żalu, smutku i nadziei. Twarz wielkiego narodu.

Telewizja Publiczna miała w tych dniach niepowtarzalną szansę oddać Polakom głos. Badania oglądalności stacji telewizyjnych z ostatnich dni nie pozostawiają żadnych wątpliwości: TVP 1 jako jedyna antena w Polsce pozwalała Polakom uczestniczyć w tragedii narodowej, godnie ją przeżyć oraz wyjaśnić znaczenie i symbolikę tego, co się wydarzyło w Katyniu, Smoleńsku i w Warszawie. Polacy odnajdują się w przekazie zaproponowanym przez TVP 1. Film Ewy Stankiewicz oraz Jana Pospieszalskiego wpisuje się w oczekiwania  naszych widzów.

Autorzy:

Ewa Stankiewicz – (ur. 6 czerwca 1967 w Wrocławiu) – polska reżyser i scenarzystka filmowa. Ukończyła reżyserię łódzkiej filmówki oraz polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Autorka nagradzanych reportaży telewizyjnych i radiowych. Autorka (wspólnie z Anną Ferens) słynnego dokumentu „Trzech kumpli”. Wyreżyserowany wraz z Anną Jadowską film Dotknij mnie, zrealizowany na podstawie napisanego wspólnie scenariusza, uzyskał w 2003 nagrodę główną w Konkursie Polskiego Filmu Niezależnego na XXVIII Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Laureatka (wraz z Anną Ferens) Studenckich Nagród Dziennikarskich MediaTory 2008, w kategorii DetonaTOR – dla autora najgłośniejszego i najbardziej spektakularnego materiału (film „Trzech Kumpli”). Nagroda im. Andrzeja Woyciechowskiego w 2008 roku (wraz z Anną Ferens) za film „Trzech Kumpli”. Laureatka Nagrody im. Dariusza Fikusa za 2008 rok w kategorii „twórca w mediach”. Filmografia: Dywizja marketing (1997) ,Znajomi z widzenia (2001) ,Panienka z okienka (2001) , Dotknij mnie (2003) , Trzech kumpli (2008) ,Nie będziesz wiedział (2009

Jan Pospieszalski z bohaterami "Dzieciaków górą"Jan Pospieszalski – (ur. 29 stycznia 1955 w Częstochowie) – muzyk, aranżer i kompozytor, publicysta, autor programów radiowych i telewizyjnych. W telewizji publicznej w latach 1994-1997 realizował i prowadził program Swojskie klimaty, opracował także kilka telewizyjnych widowisk muzycznych, m.in. Henryk Mikołaj Górecki – Spotkanie. Po likwidacji cyklu Swojskie klimaty w 1997 (wkrótce po dymisji prezesa Wiesława Walendziaka) był m.in. współtwórcą telewizyjnej kampanii wyborczej AWS, a następnie dyrektorem artystycznym sieci katolickich rozgłośni radiowych „Plus„, skąd odszedł w lipcu 2001 wobec planów zmiany profilu sieci przez nowego inwestora. Od 2001 organizował koncerty z okazji Dnia Papieskiego w Teatrze Wielkim. Od 2001 pracował w katolickiej TV Puls, gdzie prowadził Studio Otwarte. Od 2004 do 2009 prowadził w TVP2 program publicystyczny Warto rozmawiać. Od 2009 w TVP 1.

Kwi 16

Mediom

Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni,
będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie,
dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni,
jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!

Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych
Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co,
dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny
wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.

Bo pamięta poeta, zapamięta też naród
wasze jady sączone, bez ustanku dzien w dzień.
Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru…
Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!

Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy.
Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem
jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy.
A kraj czuje – prezydent znowu jest w swoim mieście

Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej.
Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą
Na kolana łajdaki, sypać popiół na głowę
Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!

Marcin Wolski

Kwi 11

homilia niedzielna ks. Piotra Pawlukiewicza

Wczoraj wszystkie media podały, że Pan Prezydent Lech Kaczyński i inne osoby biorące udział w delegacji nie dotarły na uroczystości katyńskie. Chrystus pozwala nam wierzyć,  że Prezydent i generałowie spotkali się z żołnierzami zamordowanymi w Katyniu na Niebieskiej Paradzie – mówił w homilii ksiądz Piotr Pawlukiewicz kapelan Sejmu RP.
Z ran Chrystusa przybitego do krzyża wynikło dobro. Śmierć zaowocowała zbawieniem człowieka. Podobnie może być z tragedią pod Smoleńskiem. Z tej wielkiej rany zadanej Polsce także może wyniknąć dobro. Może ucichną nieco spory, może będziemy mieli do siebie więcej szacunku, może bardziej się zjednoczymy – mówił ks. Pawlukiewicz.
Homilia była wygłoszona podczas mszy świętej w Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie transmitowanej na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia.

Kwi 10

Para prezydencka na tle swojego zdjęcia sprzed 20 lat. Wystawa upamiętniająca 20. rocznicę wyborów z 1989 r.

Lech Kaczyński. Prezydent. Wybitny Polak. Trudno uwierzyć, że nie żyje. Trudno się z tym pogodzić. Najlepszy prezydent, jakiego mieliśmy w III RP. Człowiek, którego wizerunek spreparowany przez przeciwników na użytek opinii publicznej tak zasadniczo różnił się od rzeczywistości, że wywoływał poczucie, iż żyjemy w dwóch nieprzystających do siebie światach. Człowiek niezwykle ciepły, przyjacielski, życzliwy ludziom. Te cechy wchodziły czasami w konflikt z jego polityczną misją. Strasznie trudno było mu odsuwać ludzi, których znał, a więc lubił, gdyż takie było jego naturalne nastawienie do współpracowników. Niezwykle trudno było mu wycofywać ofiarowane im zaufanie.

Jego osobiste nastawienie równoważył naturalny dla niego patriotyzm. Świadomość, że żyjemy we wspólnocie, dzięki której dopiero możemy osiągnąć pełnię człowieczeństwa, była dla niego czymś oczywistym. Tak jak i fakt, że nasza egzystencja nie wyczerpuje się w doraźnej teraźniejszości, ale rozpięta jest między sięgającą głęboko wstecz przeszłością a pokoleniami, które nastąpią i wobec których jesteśmy w głównej mierze odpowiedzialni za stan naszego wspólnego kraju.

Ta odpowiedzialność i solidarność z tymi, którzy byli i którzy nadejdą, była głównym imperatywem jego politycznego działania. To ona była źródłem jego polityki historycznej, w tym i takich jego osiągnięć jak budowa Muzeum Powstania Warszawskiego. Dlatego tak oczywiste dla prezydenta Kaczyńskiego było przywrócenie ładu moralnego w naszej najnowszej historii. Jego symboliczne działania w tej mierze, odznaczanie tych, którzy położyli zasługi w walce o wolność i niepodległość Polski, były działaniami nie do przecenienia.

Jego zaangażowanie w sprawę Polski powodowało, że bez kompleksów i złudzeń podchodził do polityki międzynarodowej. Do UE miał stosunek realistyczny. Nie uznawał jej za wcielenie kolejnej utopii, ale ważną instytucję, na którą patrzyć powinniśmy z perspektywy swojej racji stanu. Wiedział, że Polacy tak jak inne kraje Europy mają prawo w ramach Unii walczyć o swój interes i nie ma powodu, aby przyjmowali podrzędną pozycję. To znamienne, że jego realizm, w którym niczym nie odbiegał od przywódców państw zachodnich, wywoływał agresję i przedstawiany był jako postawa archaiczna.

Być może głębokie i autentyczne zaangażowanie czyniło go łatwiejszym obiektem niewybrednych ataków. Jego pasja dla sprawy polskiej była widoczna, a więc mogła stać się celem taniej ironii tak rozplenionej w naszych czasach.

To głębokie zaangażowanie w sprawy publiczne nie pozbawiło go dystansu do siebie samego, ciepłej ironii i poczucia humoru. Człowiek przedstawiany jako kostyczny ponurak był bowiem osobą wesołą i dowcipną. Wiedzą o tym doskonale wszyscy jego współpracownicy, przyjaciele i znajomi.

Ludzie sprawdzają się w niespodziewanych, trudnych sytuacjach. Rosyjska agresja na Gruzję, w odpowiedzi na którą Lech Kaczyński przybył natychmiast do zagrożonego Tbilisi, była jego próbą, którą przeszedł tak, że mogliśmy poczuć się dumni ze swojego prezydenta. Udowodnił, że zaangażowanie etyczne może się łączyć z polityczną racjonalnością.

Kaczyński przybył do Gruzji nie tylko, aby wyrazić solidarność z napadniętym narodem, ale aby zorganizować mu pomoc. Ściągnięcie grupy przywódców państw posowieckich do Tbilisi miało wielkie znaczenie dla zatrzymania ofensywy rosyjskiej. Znamienne, że przywódcy ci traktowali polskiego prezydenta jako swojego naturalnego lidera. A powstrzymanie imperialnych apetytów Moskwy leży w najgłębszym polskim interesie.

Nie uzmysłowiliśmy sobie jeszcze naszej straty. Wymiar postaci Lecha Kaczyńskiego pewnie potrafimy docenić dopiero z czasem.

autor: Bronisław Wildstein

Lut 26

Bazylika Świętego Krzyża5. marca 2010 roku (piątek) o godzinie 18.00

w Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie przy Krakowskim Przedmieściu 3
odprawiona zostanie

ROCZNICOWA MSZA ŚWIĘTA ŻAŁOBNA

w 70. bolesną rocznicę wydania, przez KC WKP(b) ZSRR, wyroku śmierci na 21.857 polskich jeńców wojennych zamordowanych na jego podstawie w 1940 roku

w KATYNIU, CHARKOWIE I TWERZE – MIEDNOJE