Sty 29

Zastanawialiście się kiedyś co się stało z dziećmi, które w 1940 roku zostały wywiezione razem ze swoimi rodzicami z terenów wschodniej Polski do Związku Radzieckiego? Część z nich nie przeżyła nawet transportu – kilkutygodniowej gehenny w bydlęcych wagonach w drodze do Kazachstanu, czy na Syberię. Te, które przeżyły transport zostały zdziesiątkowane przez głód i liczne choroby. Inne zmarły w sowieckich sierocińcach, które swoim podopiecznym oferowały warunki niewiele lepsze od łagrowych baraków.
Niewielka garstka zdołała jednak przeżyć. Co się z nimi stało?
Otóż te dzieci trafiły do raju.
Nie, nie tego w niebie. Do jak najbardziej realnego raju, świata jakby żywcem wziętego z bajek Szeherezady.
Ale zacznijmy od początku…
Siedemnastego września 1939 roku armia sowiecka wkracza na wschodnie tereny Rzeczypospolitej. W roku następnym rozpoczynają się masowe deportacje ludności wgłąb Związku Radzieckiego. Kilkadziesiąt tysięcy polskich rodzin trafia do Kazachstanu, na Syberię i jeszcze dalej. Dorośli idą do łagrów i kołchozów, a dzieci do koszmarnych sowieckich dietskich domów.

Czytaj dalszą część wpisu »

Sty 28

Wykorzystano fragment muzyki Alfreda Schutza pt. „Czerwone maki na Monte Cassino”…

Sty 27

Nowa piosenka Lecha Makowieckiego i zespołu „ZAYAZD” p.t.”Quo vadis, Polonia?”.

Słowa, muzyka i wykonanie Lech Makowiecki. Montaż „ciekawamuza”.

SPECJALNE PODZIĘKOWANIA DLA LECHA MAKOWIECKIEGO ZA UDOSTĘPNIENIE PLIKU MUZYCZNEGO.

Sty 25

Juliusz_EnglertDotarłem do wywiadu udzielonego przez śp. Juliusza Englerta w roku 2007. Coraz większe przekonanie graniczące z pewnością mam, że 2 Korpus Polski tworzyli ludzie wyjątkowi…
Z rotmistrzem Juliuszem Englertem, działaczem emigracyjnym, autorem albumów o wielkich Polakach, rozmawia Anna Wasak

W jaki sposób stał się Pan żołnierzem 2. Korpusu generała Władysława Andersa?
– Nie przeszedłem szlaku wiodącego z Rosji przez Bliski Wschód do Włoch. W czasie okupacji niemieckiej należałem do Harcerskiego Batalionu Armii Krajowej „Wigry”, walczyłem w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie uciekłem z Polski i przedostałem się do Włoch, gdzie jeszcze wówczas pozostawał 2. Korpus. Generał Anders troszczył się nie tylko o zesłańców syberyjskich, których wyprowadził „z domu niewoli”. Otoczył opieką także tych Polaków, którzy dotarli tu po zakończeniu wojny, uratowanych z obozów koncentracyjnych i jenieckich. Zweryfikowanych żołnierzy Armii Krajowej włączył do swojej armii, uznając ich stopnie wojskowe. Jesienią 1946 roku 2. Korpus został przeniesiony do Anglii, w ten sposób i ja znalazłem się w tym kraju.

Jaki obraz generała Andersa zachował Pan w pamięci?
– Generał był wymagającym dowódcą, ale również dobrym, serdecznym człowiekiem, bardzo otwartym, szczerym, niesłychanie przystępnym dla podwładnych. Pamiętam, że swym rozmówcom patrzył prosto w oczy. Interesował się nie tylko swymi żołnierzami, ale również ich rodzinami. Kochał młodzież, troszczył się o nasz los; wielu młodych rwało się do wojska, ale kazał im się uczyć. Tłumaczył, że gdy wojna się skończy, będziemy bardziej użyteczni dla Polski jako ludzie wykształceni. W ramach Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia, powstałego w 1947 r. po rozwiązaniu 2. Korpusu, utworzone zostały różne warsztaty, szkoły i kursy, gdzie żołnierze mogli zdobyć zawód. W Londynie otrzymywaliśmy stypendia na dalszą naukę pochodzące z dawnych rządowych pieniędzy. Pozwoliło mi to ukończyć m.in. londyńską Borough Polytechnic.

Czytaj dalszą część wpisu »

Sty 21

Generałowi Andersowi

Żołnierz, który zostawił ślady swojej stopy
Na wszystkich niedostępnych drogach Europy,
Szedł naprzód, gdy nie mogli najbardziej zajadli,
I wdzierał się na szczyty, z których inni spadli,
Zdobywszy wolność innym dłońmi skrawionemi,
Dowiedział się nareszcie, że sam nie ma ziemi.
I wtedy ktoś rozumny, nie rozumny szałem,
Powiedział mu: „Od dawna wszystko to wiedziałem,
Wiedziałem, że nikt twoich ran ci nie odwdzięczy,
Bo czym krew, co płynie, przy złocie, co brzęczy,
I nigdy nikt nie liczył leżących w mogile,
Bo czym jest duch anielski przy szatańskiej sile?
Jak żal mi, że ci oczy nareszcie otwarto!
I powiedz sam mi teraz, czy to było warto.”
A żołnierz milczał chwilę i ujrzał w tej chwili
Tych wszystkich, którzy legli w cudzoziemskim grobie,
Co mówili: „Wrócimy”, nie myśląc o sobie.
I widzi jakichś jeźdźców w tumanach kurzawy,
I słyszy dźwięk mazurka i tłumu wołanie.
Dąbrowski z ziemi włoskiej wraca do Warszawy.
„Czy warto…?” Odpowiedział: „Ach! śmieszne pytanie!”

Sty 20
Odszedł do Pana

urodzony 7 września 1927 roku w Warszawie,
zmarł 13 stycznia 2010 roku w Londynie.

Historyk, grafik, fotografik, wydawca.
Wybitny działacz emigracji.
Wierny żołnierz Rzeczypospolitej
w Powstaniu Warszawskim (Batalion „Wigry”)
i II Korpusie Polskim gen. Władysława Andersa

Pogrzeb odbędzie się 26 stycznia 2010 roku w Londynie.
Sty 16

Natrafiłem na ciekawego audiobooka: Generał Anders – życie i chwała.

Generał Anders - życie i chwała

Treść:

Władysław Anders (1892 – 1970), generał broni Wojska Polskiego oraz Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych w latach 1944-45, uznawany jest za najwybitniejszego Polaka XX wieku. Był błyskotliwym dowódcą wojskowym i zasłużonym politykiem. Książka audio jest zbiorem relacji i wspomnień pisarzy i publicystów na temat generała Andersa. Znajdują się w niej również wiersze, fragmenty kazań i wypowiedzi towarzyszy broni generała Andersa.

Sty 11

Jonathan Walker, Polska osamotniona. Dlaczego Wielka Brytania zdradziła swojego najwierniejszego sojusznika

(Poland Alone. SOE. and the Collapse of the Polish Resistance, 1944)

Tłumaczenie: Jan Szkudliński

Polska osamotniona

„Zabieraj Pan swoje dywizje. Już ich nie potrzebujemy!”Winston Churchill do gen. Władysława Andersa

Alianci nie mieli wierniejszego sojusznika. Polacy przelewali krew od pierwszego do ostatniego dnia wojny. Brali udział we wszystkich większych bitwach. Mieli swój wkład w niezwykłe sukcesy alianckiego wywiadu. I czynnie stawiali opór nazistom w okupowanym kraju.
A jednak Polska, ta czwarta aliancka siła, w dniu zwycięstwa nad Hitlerem leżała u stóp totalitarnego zbrodniarza i dyktatora – Stalina. Określenie zdradzony sojusznik samo ciśnie się na usta.
Czy jednak rzeczywiście była to zdrada? Czy Churchill i jego ulubione tajne służby – SOE – mogły zrobić coś więcej, by pomóc Polsce? Czy polski ruch oporu mógłby odegrać rolę na tyle istotną, że nawet Stalin musiałby się z naszym krajem liczyć? A przede wszystkim, czy można było wesprzeć bohatersko walczącą Warszawę? Odpowiedzi na te pytania w swojej najnowszej książce – Polska osamotniona próbuje udzielić Jonathan Walker.
To głęboko osobiste, poruszające, ale i nowatorskie spojrzenie brytyjskiego historyka na tragedię Polski, bezsilność Aliantów i tryumf Stalina. Tę książkę trzeba znać.

Sty 8

Stanisław Sosabowski (1892-1967) – polski generał z okresu II wojny światowej, dowódca Samodzielnej Brygady Spadochronowej, jeden z uczestników operacji „Market Garden” i walk o Arnhem.

W dniach 18-26 września 1944 roku desant Samodzielnej Brygady Spadochronowej z gen. Sosabowskim na czele. wziął udział w operacji „Market Garden”. We wrześniu 1944 roku siły brytyjskiego marsz. Bernarda Law Montgomery’ego stanęły u granicy Holandii. Monty’emu marzyła się operacja powietrznodesantowa, która pozwoli zająć ważniejsze przejścia na Renie. Doprowadziło to do zaciętej bitwy pod Arnhem, a Sosabowski był jednym z nielicznych dowódców, którzy sprzeciwiali się ambitnym planom zrzucenia spadochroniarzy na tyłach wojsk niemieckich. Obawiał się, iż plan może nie zostać zrealizowany w 100%, co groziłoby całkowitą klęską. Tak też się stało.

Czytaj dalszą część wpisu »

Sty 5
 Pułkownik inż. Zdzisław Julian Starostecki w swoim domu. Na ścianie sztandar pułku pancernego Skorpion, order Virtuti Militari i fotografia startującej rakiety "Patriot”  (Fot. ANDREW STAROSTECKI)Pułkownik Zdzisław Starostecki, urodzony w Łodzi konstruktor systemu obrony rakietowej Patriot, otrzymał awans na stopień generała brygady.

Starostecki mieszka dziś na Florydzie, a jego życie mogłoby posłużyć za kanwę scenariusza thrillera sensacyjnego. Kopał złoto na kołymskiej zsyłce, walczył pod Monte Cassino, skonstruował system Patriot, a Bill Clinton zwracał się do niego per „drogi Zdzisławie”. Pułkownik Starostecki skończył w ubiegłym roku 90 lat, nie pojawił się osobiście w Pałacu Prezydenckim.

Czytaj dalszą część wpisu »

Sty 4

To nie bzy

Zahuczały złowieszczo polskie działa,
Błyskawice rozdarły szczyty gór,
I wraz z nimi Włoska ziemia drżała,
Gdy wyruszał nasz Polski oddział w bój.

Czytaj dalszą część wpisu »

Sty 1

W czwartek rano 31 grudnia 2009r.  zmarł w Melbourne żołnierz armii Andersa, muzyk, piosenkarz, aktor Gwidon Borucki. Miał 97 lat. Artysta zmarł w szpitalu, gdzie znalazł się na skutek urazu czaszki po uderzeniu się o cementowe schody w swym ogrodzie – poinformował jego przyjaciel Mirek Mekina. Borucki był pierwszym wykonawcą „Czerwonych maków na Monte Cassino”. Premiera pieśni odbyła się następnego dnia po zwycięskiej bitwie w dniu 18 maja 1944 r. „Czerwone maki na Monte Cassino” zostały skomponowane w nocy, a 19 maja po południu Borucki śpiewał pieśń dla żołnierzy 12. Pułku Ułanów Podolskich, zdobywców klasztornej góry. Autorem słów był Feliks Konarski, znany pod pseudonimem Ref-Ren; melodię skomponował Alfred Schuetz.

Gwidon Borucki - pierwsze wykonanie "Czerwonych maków na Monte Cassino"
Gwidon Borucki – pierwsze wykonanie „Czerwonych maków na Monte Cassino”

Borucki po wojnie mieszkał w Londynie (1945-1958), występował w teatrach londyńskich, w angielskich oraz szkockich ośrodkach polonijnych. Pracował w radiu BBC, zagrał w ponad 40 filmach angielskich. W latach 50. i 60. nagrywał płyty, występował w programach telewizyjnych, rewiach, w komediach muzycznych oraz w operetkach.

Do Australii przybył w 1959 r. na występy i tam już pozostał na stałe. Prowadził własny program telewizyjny, organizował rewie, kabarety, występy dla Polonii Australijskiej.