Mar 31

Mar 28

Pan Krzysztof Flizak żyjąc na poza granicami naszej ojczyzny, wykorzystuje każdą sposobność, aby polskie losy z czasów II wojny światowej nie poszły w zapomnienie… Mocno aktualne w przededniu  obchodów 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. W ostatnim liście załączył swoją historię przekazaną redaktorowi NYT. Poniżej przedstawiam ją, przetłumaczoną przez ucznia Katolickiego Gimnazjum łomżyńskiego, Piotra Borkowicza….

Masowe deportacje Polaków na Syberię 70 lat temu

To było przed 70 laty w sobotę, 10 lutego 1940 około 3 godziny nad ranem, kiedy sowieccy żołnierze, pod dowództwem Wewnętrznego Aparatu Bezpieczeństwa, dzisiaj znanego jako KGB (wcześniej jako NKWD), otoczyli tysiące domostw we wschodniej Polsce, na którą wcześniej, 17 września 1939 roku, Armia Sowiecka dokonała inwazji. Kolbami karabinów zaczęli walić w drzwi i okna budząc przy tym spokojnie śpiących Polaków. W ten sposób aresztowali, bez jakiegokolwiek wcześniejszego ostrzeżenia, kilka setek tysięcy rodzin, których NKWD i rząd Józefa Stalina zdefiniowały jako „wrogów zagrażających ustrojowi Związku Radzieckiego”.  Tymi „wrogami ludu Związku Radzieckiego” były zazwyczaj niemowlęta, dzieci, młodzi ludzie, kobiety i starcy. Ludzie zdolni do walki byli w tym czasie już jeńcami wojennymi przetrzymywanymi w celu wywózki do lasu katyńskiego oraz w obozach jenieckich, które mieściły się w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie i Charkowie, gdzie zamordowano i złożono w masowych grobach 22436 polskich oficerów i intelektualistów. Egzekucje dokonywane były za pomocą strzału w potylicę. Więźniom związywano z tyłu ręce. Kula w tył głowy spowodowała, że ofiary natychmiast wpadały wprost do przygotowanych grobów.

Czytaj dalszą część wpisu »

Mar 26

Studenci Koła Naukowego Historyków Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie pielęgnują pamięć o losach Polaków, którzy w czasie II wojny światowej znaleźli się na kontynencie afrykańskim. W ubiegłym roku w czasie wyprawy do Tanzanii i Ugandy udało się im odnowić trzy polskie nekropolie. Dziś podczas konferencji naukowej pt. „Z mrozów Syberii pod słońce Afryki” dzielić się będą swoimi doświadczeniami.

Ubiegłoroczna studencka wyprawa dotarła do polskich cmentarzy w Koji i Masindi w Ugandzie oraz w Tengeru w Tanzanii. To polskie osiedla, w których przebywało od 3 do 5 tysięcy Polaków. W ciągu kilku dni 6-osobowa ekipa zdołała uporządkować i odrestaurować kilkadziesiąt polskich grobowców. Wyprawa była częścią projektu „Od syberyjskich mrozów do słońca Afryki – niezwykłe drogi polskich Sybiraków do Ojczyzny, w czasie i po II wojnie światowej” realizowanego przez studentów Koła Naukowego Historyków. – W Tengeru znajduje się 149 polskich nagrobków. Udało nam się odrestaurować i zrekonstruować 20 z nich. Trzy nagrobki wymagały całkowitej odbudowy. Uporządkowaliśmy cmentarz, usunęliśmy drzewa i korzenie rozsadzające grobowce – relacjonował dr Hubert Chudzio, opiekun wyprawy.
W Koji po wyjeździe uchodźców polski cmentarz został zrównany z ziemią. Pozostał tylko pomnik, na którym studenci odnaleźli napis: „Zmarli Polacy w drodze do Ojczyzny”. Obecnie miejscem tym opiekuje się Edward Wakiku. Jak przyznał, on sam przez lata nie miał pojęcia o istnieniu polskiej nekropolii, choć w pobliżu miał swoje ziemie uprawne. – Po wyjeździe Polaków polski obóz został zrównany z ziemią, a teren sprzedany. Nie miałem pojęcia, co znajdowało się na tym terenie. Uświadomił mi to dopiero o. Jan Marciniak, który przybył do Koji z grupą wolontariuszy i opowiedział mi całą historię – mówił Wakiku.

Czytaj dalszą część wpisu »

Mar 24

Wizyta Naczelnego Wodza WP na Środkowym Wschodzie – unikatowe zdjęcia z wizyty gen. Sosnkowskiego w armii gen. Andersa, otrzymane od Pana Krzysztofa Flizaka.

Z pewnym opóźnieniem, ale i z pewnego rodzaju „namaszczeniem” umieszczam fragment listu, jaki otrzymałem 10  dni temu od Pana Krzysztofa Flizaka, najmłodszego żołnierza armii generała Andersa…

” (…) W zeszłym roku, spędziłem po raz pierwszy, dłuższy okres czasu w moim rodzinnym Kraju, chociaż nie w rodzinnej okolicy, gdyż ona jest obecnie na Ukrainie. W Kraju, nie mam nikogo z rodziny, wszyscy poginęli, a rodzice przeżyli Syberię, ale pomarli w Anglii, gdzie są pochowani. W czasie mojego pobytu w Polsce zapoznałem kilku bardzo miłych i szlachetnych ludzi, którzy okazali mi dużo zrozumienia, dużo serca i oferowali mi swoją przyjaźń, którą ogromnie sobie cenię. Rodacy moi, gdziekolwiek się znalazłem w Polsce, witali mnie z niesamowitą serdecznością, szacunkiem i uznaniem. Wracając do Stanów, gdzie mieszkam od 59 lat, wywiozłem ze sobą ogromny bagaż wspaniałych wrażeń i wspomnień z Ojczyzny. Jestem wszystkim bardzo wdzięczny. Poczułem się naprawdę „w swoim Kraju” i chyba przestałem być już DP (Displaced Person). A, taką kategorię nadała nam wygnańcom Międzynarodowa Organizacja dla Spraw Uchodźców w Genewie (IRO).

Generałowi Andersowi zawdzięczam moje życie. On uratował mnie z katorgi syberyjskiej, wywiózł mnie z „Nieludzkiej Ziemi”, zadbał o moje bardzo na włosku wiszące zdrowie, dał mi wszystko to, co miał, swoją rodzinę: Polską Armię, która mnie wyleczyła i wychowała w przebogatej kulturze naszego Narodu. Ona nauczyła mnie żebym nigdy nie zapomniał, ze jestem synem Wielkiego Narodu. (…)

Z serdecznym usciskiem,

Krzysztof Flizak


Mar 16

miś Wojtek z armii AndersaJutro, 17 marca w Warszawie, odbędzie się konferencja dla bibliotekarzy szkolnych. Zostanie podjęty temat  Wojtka jako bohatera tegorocznego dnia misia, który jest obchodzony pod koniec roku. W programie wystąpienia pani Joanny Berdyn z wydawnictwa Pointa oraz Łukasza Wierzbickiego, autora m.in. „Dziadka i niedźwiadka”. Poniżej program…

Konferencja metodyczna dla nauczycieli bibliotekarzy szkolnych

Termin: 17 marca 2010 r.
Miejsce: Sala Konferencyjna PBW im. KEN w Warszawie ul. Gocławska 4
Temat: Spotkanie autorskie i konkurs czytelniczy jako formy popularyzacji czytelnictwa wśród uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych

Program:
10.00 – 10.15 – Powitanie
10.15 – 10.40 – „Dlaczego Miś Wojtek?”– literatura dla dzieci jako droga do poszerzania horyzontów i przekazywania głębokich wartości oraz źródło wielopoziomowych dyskusji – prezentacja polityki wydawniczej Wydawnictwa Pointa (możliwość zakupu książek w promocji).
10.40 – 11.30 – „Historia, która fascynuje – drzwi szeroko otwarte do niełatwych tematów wojennych” – spotkanie autorskie z Łukaszem Wierzbickim autorem książki dla dzieci: „Dziadek i Niedźwiadek”.

Czytaj dalszą część wpisu »

Mar 14

Zamieszczam mój film o generale Stanisławie Sosabowskim (sklejka filmu „Honor Generała”):

Michal

Mar 12

Dużą radość sprawił mi komentarz pod artykułem o najmłodszym żołnierzu armii gen. Andersa. Radość pomieszaną ze wzruszeniem, gdyż autorem tego wpisu jest dr. Krzysztof Flizak, 10-letni w momencie formowania armii junak, bohater tej historii! 🙂 W ubiegłym roku przebywał w Polsce, brał udział w uroczystościach na Cmentarzu Powązkowskim, związanych z rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego.

Poniżej fragment wywiadu z panem Krzysztofem Flizakiem, najmłodszym żołnierzem armii generała Władysława Andersa…

Mar 12

Zygmunt Szendzielarz, ps. „Łupaszka” – oficer Wojska Polskiego, dowódca V Wileńskiej Brygady AK urodził się 12 marca 1910 roku w Stryju. W 1931 r. wstąpił ochotniczo do Szkoły podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej. Po jej ukończeniu został przyjęty do Szkoły Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu. Służbę wojskową rozpoczął w stopniu podporucznika w 4 Pułku Ułanów Zaniemeńskich w Wilnie jako dowódca plutonu. W roku 1938 otrzymał awans na stopień porucznika, jednocześnie obejmując dowództwo drugiego szwadronu.

Zygmunt Szendzielarz brał udział kampanii wrześniowej jako dowódca 2. szwadronu w 4 Pułku Ułanów Zaniemeńskich w składzie Wileńskiej Brygady Kawalerii pod dowództwem płk. dypl. Konstantego Druckiego-Lubeckiego.

13 września drugi szwadron dołącza się do pododdziałów ppłk. Święcickiego. Szwadron Z. Szendzielarza stoczył wówczas walki na szlaku od Lubartowa do Majdanu Sopockiego.

Po agresji sowieckiej na Polskę wszystkie oddziały polskie zmierzają w stronę granicy z Rumunią. Szendzielarz dostał się wówczas do niewoli niemieckiej; udało mu się z niej zbiec i przedostać do Lwowa.

Kilkakrotnie próbował wyjechać za granicę, aby dołączyć do Wojska Polskiego we Francji. Próby te nie powiodły się, w związku z czym zaczął działać w ZWZ, a potem w AK. W 1940 roku działał w wywiadzie Polskiego Państwa Podziemnego w wydziale wschodnim.

Następnym polem działania Zygmunta Szendzielarza była partyzantka…

Czytaj dalszą część wpisu »

Mar 10

Miał skończone siedem lat i tornister na plecach. We wrześniu 1939 zamiast do szkoły na wezwanie burmistrza nadgranicznych Dokszyc poszedł z dorosłymi kopać rowy przeciwczołgowe… Jako dziesięciolatek był najmłodszym żołnierzem 2 Korpusu Polskiego gen. Andersa, ale tamte trzy lata wolne od nauki to – za sprawą sojuszu Hitlera ze Stalinem – naprawdę nie były wakacje.


Krzysztof (Christopher) Flizak, kapitan Armii Stanów Zjednoczonych w stanie spoczynku, weteran wojny w Korei, urodził się w Równem, na Wołyniu, w sierpniu 1932. Sybirak, najmłodszy uczeń Junackiej Szkoły Kadetów w Palestynie, żołnierz i patriota, doktor psychologii, żywe związki z krajem ojczystym utrzymuje głównie dzięki licznej rodzinie swej żony Marii Matuszewskiej, poznanianki.

– Niestety, z moich krewnych w Polsce nikt już nie pozostał przy życiu – mówi Krzysztof Flizak. – Wojna zrobiła swoje, rodzinę matki wymordowali banderowcy, stryj ojca Sebastian, znany etnograf, zmarł bezpotomnie, podobnie jak jego dwie siostry. Ale jako zasłużony dla regionu gorczańskiego ma w Mszanie Dolnej ulicę swego imienia.

Czytaj dalszą część wpisu »

Mar 7

Generał Władysław Anders - znakomity jeździec Władysław Anders był także wspaniałym jeźdźcem. Jak wspomina generał Zygmunt Bohusz-Szyszko, uprawiając od najmłodszych lat jazdę konną, wyrósł na świetnego kawalerzystę, który nie tylko sam dobrze jeździł, lecz również umiał wychować młode pokolenie kawalerzystów, przekazując im doświadczenie i budząc w nich zamiłowanie do sportu jeździeckiego. Ekipa Wojska Polskiego, w składzie:

Adam Królikiewicz / Picador
Kazimierz Szosland / Cezar
Karol Rómmel / Revcliffe
Henryk Dobrzański / Mumm Extra Dry,

którą kierował podczas międzynarodowych zawodów jeździeckich w Nicei w 1925 roku, odniosła wielki sukces, zdobywając cztery pierwsze nagrody, w tym najważniejszą – Puchar Narodów. Sam Anders wielokrotnie zajmował wysokie lokaty w mistrzostwach armii.

Mar 5

5 marca 1940 r. Ławrientij Beria – Ludowy Komisarz Spraw Wewnętrznych ZSRR skierował do Józefa Stalina notatkę nr 794/B (794/Б), w której po zdefiniowaniu, że polscy jeńcy wojenni (14 736 osób – w tym 97 proc. Polaków) oraz więźniowie w więzieniach Zachodniej Białorusi i Ukrainy (18 632 osoby, z tego 1207 oficerów – w tym ogółem 57 proc. Polaków) stanowią „zdeklarowanych i nie rokujących nadziei poprawy wrogów władzy radzieckiej”, stwierdził, że NKWD ZSRR uważa za uzasadnione:
– rozstrzelanie 14,7 tys. jeńców i 11 tys. więźniów, bez wzywania skazanych, bez przedstawiania zarzutów, bez decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia,
– zlecenie rozpatrzenia spraw i podejmowania decyzji trójce w składzie: Wsiewołod Mierkułow (wpisany odręcznie prawdopodobnie przez Stalina powyżej skreślonego nazwiska Berii), Bogdan Kobułow, Leonid Basztakow.

Notatka posiada cztery zatwierdzające podpisy: Stalina, Woroszyłowa, Mołotowa i Mikojana, oraz dopiski – Kalinin – za, Kaganowicz – za. Zgodnie z notatką Biuro Polityczne KC WPK (b) tego dnia wydało decyzję nr P13/144 z zaproponowaną przez Berię treścią.