Kwi 27

Natknąłem się na film „Wielka Droga”, dokumentujący pobyt armii Andersa w Iraku w latach 1942-43, którego fragment zamieszczam poniżej…

Kwi 24

Witam,

Autorzy dokumentu „Solidarni 2010”, Ewy Stankiewicz oraz Jana Pospieszalskiego oraz Redakcji publicystyki TVP 1 proszą o nagłośnienie informacji o emisji dokumentu „Solidarni 2010”. Wszystkie szczegóły poniżej.

Można zgłaszać zapotrzebowania na wywiad z autorami:

producent Robert Kaczmarek – tel. 501060402

redaktor prowadzący Artur Bazak – 605605848

Solidarni 2010

Film Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego

Realizacja: Ewa Stankiewicz i Jan Pospieszalski

Producent: Film Open Group Sp. z o.o.

Emisja: TVP 1, poniedziałek 26 kwietnia, godz.  20.25

Czas: 90 min

Redaktor prowadzący: Artur Bazak, Redakcja Publicystyki TVP 1

„Solidarni 2010”  to zapis nocnych rozmów Polaków na Krakowskim Przedmieściu  Warszawie oraz w Krakowie podczas uroczystości pogrzebowych Pary Prezydenckiej. Dokumentalistka Ewa Stankiewicz oraz publicysta Jan Pospieszalski w ciągu 9 dni żałoby narodowej prowadzą rozmowy z wieloma Polakami. Jest to świadectwo żywej, autentycznej, przejmującej dyskusji narodu, który zebrał się w Warszawie i w Krakowie, aby rozmawiać o przyszłości Ojczyzny, o znaczeniu ofiary Katynia i Smoleńska, o Polsce tu i teraz.

Film  „Solidarni 2010”  jest bezprecedensową w historii Telewizji Polskiej dokumentalną formą rejestracji stanu ducha Polaków w trakcie wielkiej żałoby po ofiarach tragedii w Smoleńsku 10 kwietnia. To obraz Polski, która objawia inną twarz Polski – zadumaną, refleksyjną, ale także patriotyczną i autentyczną w swojej rozpaczy, żalu, smutku i nadziei. Twarz wielkiego narodu.

Telewizja Publiczna miała w tych dniach niepowtarzalną szansę oddać Polakom głos. Badania oglądalności stacji telewizyjnych z ostatnich dni nie pozostawiają żadnych wątpliwości: TVP 1 jako jedyna antena w Polsce pozwalała Polakom uczestniczyć w tragedii narodowej, godnie ją przeżyć oraz wyjaśnić znaczenie i symbolikę tego, co się wydarzyło w Katyniu, Smoleńsku i w Warszawie. Polacy odnajdują się w przekazie zaproponowanym przez TVP 1. Film Ewy Stankiewicz oraz Jana Pospieszalskiego wpisuje się w oczekiwania  naszych widzów.

Autorzy:

Ewa Stankiewicz – (ur. 6 czerwca 1967 w Wrocławiu) – polska reżyser i scenarzystka filmowa. Ukończyła reżyserię łódzkiej filmówki oraz polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Autorka nagradzanych reportaży telewizyjnych i radiowych. Autorka (wspólnie z Anną Ferens) słynnego dokumentu „Trzech kumpli”. Wyreżyserowany wraz z Anną Jadowską film Dotknij mnie, zrealizowany na podstawie napisanego wspólnie scenariusza, uzyskał w 2003 nagrodę główną w Konkursie Polskiego Filmu Niezależnego na XXVIII Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Laureatka (wraz z Anną Ferens) Studenckich Nagród Dziennikarskich MediaTory 2008, w kategorii DetonaTOR – dla autora najgłośniejszego i najbardziej spektakularnego materiału (film „Trzech Kumpli”). Nagroda im. Andrzeja Woyciechowskiego w 2008 roku (wraz z Anną Ferens) za film „Trzech Kumpli”. Laureatka Nagrody im. Dariusza Fikusa za 2008 rok w kategorii „twórca w mediach”. Filmografia: Dywizja marketing (1997) ,Znajomi z widzenia (2001) ,Panienka z okienka (2001) , Dotknij mnie (2003) , Trzech kumpli (2008) ,Nie będziesz wiedział (2009

Jan Pospieszalski z bohaterami "Dzieciaków górą"Jan Pospieszalski – (ur. 29 stycznia 1955 w Częstochowie) – muzyk, aranżer i kompozytor, publicysta, autor programów radiowych i telewizyjnych. W telewizji publicznej w latach 1994-1997 realizował i prowadził program Swojskie klimaty, opracował także kilka telewizyjnych widowisk muzycznych, m.in. Henryk Mikołaj Górecki – Spotkanie. Po likwidacji cyklu Swojskie klimaty w 1997 (wkrótce po dymisji prezesa Wiesława Walendziaka) był m.in. współtwórcą telewizyjnej kampanii wyborczej AWS, a następnie dyrektorem artystycznym sieci katolickich rozgłośni radiowych „Plus„, skąd odszedł w lipcu 2001 wobec planów zmiany profilu sieci przez nowego inwestora. Od 2001 organizował koncerty z okazji Dnia Papieskiego w Teatrze Wielkim. Od 2001 pracował w katolickiej TV Puls, gdzie prowadził Studio Otwarte. Od 2004 do 2009 prowadził w TVP2 program publicystyczny Warto rozmawiać. Od 2009 w TVP 1.

Kwi 21

Katolickie Gimnazjum posadzi Dąb Pamięci dla uhonorowania kapitana  Henryka Syskiego. Może przyjdzie taki czas, przyjdzie na to czas, że również w sp 4 urzeczywistni się ten patriotyczny obowiązek…

Społeczność Katolickiego Gimnazjum i Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. kard. Stefana Wyszyńskiego w Łomży serdecznie zaprasza na uroczystość zasadzenia Dębu Pamięci dla uhonorowania kapitana  Henryka Syskiego i wszystkich bezimiennych  ofiar Zbrodni Katyńskiej. Uroczystość rozpocznie się 21 kwietnia 2010 r. o godz. 10.00 w budynku Szkoły

Program uroczystości
10.00 – Początek uroczystości posadzenia Dębów Pamięci
10.10 – Przemówienia zaproszonych gości
10.30 – Uroczyste przejście do ogrodu biskupiego i posadzenie Dębów Pamięci
11.00 – Wykład pracownika IPN w Białymstoku poświęcony Zbrodni Katyńskiej

Kwi 19

Kwi 18

Trumny z ciałami prezydenckiej pary wylądowały na lotnisku w Balicach ok. 9 rano. Stamtąd przewieziono je do bazyliki Mariackiej. Na trasie przejazdu Lecha i Marię Kaczyńskich żegnały tłumy pielgrzymów, którzy przybyli na pogrzeb z różnych zakątków kraju i z zagranicy.

Kardynał Stanisław Dziwisz przed bazyliką ucałował trumny. – Z wielkim wzruszeniem stajemy przy ciałach prof. Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii. Dziękujemy dobremu Bogu za wszelkie dobro, jakiego udzielił naszemu narodowi przez ich wierną służbę, przez postawę pełną miłości, uczciwości i dobroci – mówił metropolita krakowski.

Szczątki wniesiono do bazyliki, gdzie umieszczono je na katafalkach przed głównym ołtarzem Wita Stwosza. Przy trumnach stanęła warta honorowa, rozpoczęło się czuwanie.

W tym czasie na krakowskim Rynku i w okolicach zebrały się już dziesiątki tysięcy ludzi. Ponad 100 tys. zgromadziło się też na Błoniach, przy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach i wzdłuż trasy przemarszu konduktu.

Płaczemy po Tobie
– Za chwilę zabrzmi dzwon Zygmunt. Głos tego dzwonu od stuleci wieści Polsce radość albo żałobę. Dziś zabrzmi, żegnając pana, pierwszego obywatela RP, na wieczną wartę, po długotrwałej wytężonej pracy i służbie – mówił po zakończeniu mszy marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Wezwał do pojednania polsko-polskiego i polsko-rosyjskiego.

– “Solidarność” upomniała się o wolność, o sprawiedliwość społeczną i o obecność krzyża w życiu publicznym. Tym wartościom dochowałeś wierności jak nikt. Dlatego jak zawsze z dumą będziemy mówić o tobie “człowiek “Solidarności”” – mówił Janusz Śniadek, przewodniczący “Solidarności”. – Leszku! Płaczemy po Tobie wszyscy. Świat pracy i prości, często ubodzy ludzie. Płaczemy, bo byłeś dobrym człowiekiem – wyznał. Jego przemówienie zakończyła burza braw na krakowskim Rynku.

– Panie prezydencie, zastałeś Polskę zniewoloną, zostawiasz wolną – powiedział prymas Polski abp Henryk Muszyński.

Po modlitwie za zmarłych, którą odprawił metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz, trumny zostały złożone na armatnich lawetach przed bazyliką.

Ludzie zgromadzeni na Rynku pożegnali parę prezydencką brawami oraz spontanicznie odśpiewanym hymnem Polski.

21 salw
Kondukt żałobny przeszedł Traktem Królewskim na Wawel. Dopiero do niego dołączył prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, który miał kłopoty z przylotem do Krakowa.

Na Wawelu trumny z ciałami Lecha i Marii Kaczyńskich umieszczono w prezbiterium przed ołtarzem koronacyjnym królów polskich. Tam kardynał Dziwisz odprawił nabożeństwo – tzw. ostatnią stację.

Po nim trumny zniesiono do przedsionka krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, w której spoczywa marszałek Józef Piłsudski. W tym czasie zostało oddanych 21 salw artyleryjskich. W ostatniej części uroczystości obecna była już tylko najbliższa rodzina i przyjaciele zmarłych.

Po jej zakończeniu na wawelskim dziecińcu wyrazy współczucia przyjmowali brat prezydenta Jarosław Kaczyński, córka Lecha i Marii Kaczyńskich Marta i wnuczka Ewa. Kondolencje składali przybyli na uroczystość prezydenci oraz przedstawiciele korpusu dyplomatycznego.

źródło i zdjęcia: Rzeczpospolita, PAP

Kwi 16

Mediom

Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni,
będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie,
dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni,
jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!

Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych
Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co,
dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny
wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.

Bo pamięta poeta, zapamięta też naród
wasze jady sączone, bez ustanku dzien w dzień.
Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru…
Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!

Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy.
Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem
jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy.
A kraj czuje – prezydent znowu jest w swoim mieście

Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej.
Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą
Na kolana łajdaki, sypać popiół na głowę
Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!

Marcin Wolski

Kwi 15

trumna z prezydentem Kaczorowskim

Samolot z ciałem ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego wylądował na wojskowym Okęciu. Będzie można złożyć mu hołd w Belwederze.
Specjalny samolot CASA przyleciał z podmoskiewskiego Domodiewa około 12.20. Ceremonia na lotnisku ma podobny scenariusz i oprawę jak te z ostatnich dni, kiedy do kraju przywożono inne ofiary.

Mimo prywatnego charakteru ma uroczystą, wojskową oprawę.

Kondukt żałobny przejedzie ulicami stolicy.

W Belwederze trumna z ciałem prezydenta Kaczorowskiego zostanie wystawiona na widok publiczny.

Kaczorowskiemu został aresztowany w 1940 roku przez NKWD. Wyrok śmierci Sowieci zamienili na dziesięć lat łagrów. Życie uratował mu pakt Sikorski-Majski. Po amnestii wyszedł z łagru i dołączył do armii Andersa.

Czytaj dalszą część wpisu »

Kwi 13

13 kwietnia – Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej…

Kwi 13

Kochani Rodacy,
Generałowi Kwiatkowskiemu:

Z ogromnym bólem składam mój hołd szlachetnemu Synowi Ojczyzny, który przyłączył się do Tych, którzy złożyli najwyższą ofiarę w Jej służbie 70 lat temu.

A, Wam wszystkim, Kochani, moje najszczersze kondolencje.

Dr. Krzysztof Flizak,najmłodszy żołnierz 2. Polskiego Korpusu Generała Andersa w Kermine ZSRR, 1942 roku i były Kapitan 8. Armii Stanów Zjednoczonych, w 187. Pułku Desantowo-Szturmowym, weteran Wojny w Korei, 1952-1953.

moje pamiątkowe zdjęcia z Generałem Bronisławem Kwiatkowskim w Centrum Dowodzenia (USCENTCOM) w MacDill Air Force Base, Tampa, Florida

Kwi 12

Kwi 11

homilia niedzielna ks. Piotra Pawlukiewicza

Wczoraj wszystkie media podały, że Pan Prezydent Lech Kaczyński i inne osoby biorące udział w delegacji nie dotarły na uroczystości katyńskie. Chrystus pozwala nam wierzyć,  że Prezydent i generałowie spotkali się z żołnierzami zamordowanymi w Katyniu na Niebieskiej Paradzie – mówił w homilii ksiądz Piotr Pawlukiewicz kapelan Sejmu RP.
Z ran Chrystusa przybitego do krzyża wynikło dobro. Śmierć zaowocowała zbawieniem człowieka. Podobnie może być z tragedią pod Smoleńskiem. Z tej wielkiej rany zadanej Polsce także może wyniknąć dobro. Może ucichną nieco spory, może będziemy mieli do siebie więcej szacunku, może bardziej się zjednoczymy – mówił ks. Pawlukiewicz.
Homilia była wygłoszona podczas mszy świętej w Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie transmitowanej na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia.

Kwi 10

Para prezydencka na tle swojego zdjęcia sprzed 20 lat. Wystawa upamiętniająca 20. rocznicę wyborów z 1989 r.

Lech Kaczyński. Prezydent. Wybitny Polak. Trudno uwierzyć, że nie żyje. Trudno się z tym pogodzić. Najlepszy prezydent, jakiego mieliśmy w III RP. Człowiek, którego wizerunek spreparowany przez przeciwników na użytek opinii publicznej tak zasadniczo różnił się od rzeczywistości, że wywoływał poczucie, iż żyjemy w dwóch nieprzystających do siebie światach. Człowiek niezwykle ciepły, przyjacielski, życzliwy ludziom. Te cechy wchodziły czasami w konflikt z jego polityczną misją. Strasznie trudno było mu odsuwać ludzi, których znał, a więc lubił, gdyż takie było jego naturalne nastawienie do współpracowników. Niezwykle trudno było mu wycofywać ofiarowane im zaufanie.

Jego osobiste nastawienie równoważył naturalny dla niego patriotyzm. Świadomość, że żyjemy we wspólnocie, dzięki której dopiero możemy osiągnąć pełnię człowieczeństwa, była dla niego czymś oczywistym. Tak jak i fakt, że nasza egzystencja nie wyczerpuje się w doraźnej teraźniejszości, ale rozpięta jest między sięgającą głęboko wstecz przeszłością a pokoleniami, które nastąpią i wobec których jesteśmy w głównej mierze odpowiedzialni za stan naszego wspólnego kraju.

Ta odpowiedzialność i solidarność z tymi, którzy byli i którzy nadejdą, była głównym imperatywem jego politycznego działania. To ona była źródłem jego polityki historycznej, w tym i takich jego osiągnięć jak budowa Muzeum Powstania Warszawskiego. Dlatego tak oczywiste dla prezydenta Kaczyńskiego było przywrócenie ładu moralnego w naszej najnowszej historii. Jego symboliczne działania w tej mierze, odznaczanie tych, którzy położyli zasługi w walce o wolność i niepodległość Polski, były działaniami nie do przecenienia.

Jego zaangażowanie w sprawę Polski powodowało, że bez kompleksów i złudzeń podchodził do polityki międzynarodowej. Do UE miał stosunek realistyczny. Nie uznawał jej za wcielenie kolejnej utopii, ale ważną instytucję, na którą patrzyć powinniśmy z perspektywy swojej racji stanu. Wiedział, że Polacy tak jak inne kraje Europy mają prawo w ramach Unii walczyć o swój interes i nie ma powodu, aby przyjmowali podrzędną pozycję. To znamienne, że jego realizm, w którym niczym nie odbiegał od przywódców państw zachodnich, wywoływał agresję i przedstawiany był jako postawa archaiczna.

Być może głębokie i autentyczne zaangażowanie czyniło go łatwiejszym obiektem niewybrednych ataków. Jego pasja dla sprawy polskiej była widoczna, a więc mogła stać się celem taniej ironii tak rozplenionej w naszych czasach.

To głębokie zaangażowanie w sprawy publiczne nie pozbawiło go dystansu do siebie samego, ciepłej ironii i poczucia humoru. Człowiek przedstawiany jako kostyczny ponurak był bowiem osobą wesołą i dowcipną. Wiedzą o tym doskonale wszyscy jego współpracownicy, przyjaciele i znajomi.

Ludzie sprawdzają się w niespodziewanych, trudnych sytuacjach. Rosyjska agresja na Gruzję, w odpowiedzi na którą Lech Kaczyński przybył natychmiast do zagrożonego Tbilisi, była jego próbą, którą przeszedł tak, że mogliśmy poczuć się dumni ze swojego prezydenta. Udowodnił, że zaangażowanie etyczne może się łączyć z polityczną racjonalnością.

Kaczyński przybył do Gruzji nie tylko, aby wyrazić solidarność z napadniętym narodem, ale aby zorganizować mu pomoc. Ściągnięcie grupy przywódców państw posowieckich do Tbilisi miało wielkie znaczenie dla zatrzymania ofensywy rosyjskiej. Znamienne, że przywódcy ci traktowali polskiego prezydenta jako swojego naturalnego lidera. A powstrzymanie imperialnych apetytów Moskwy leży w najgłębszym polskim interesie.

Nie uzmysłowiliśmy sobie jeszcze naszej straty. Wymiar postaci Lecha Kaczyńskiego pewnie potrafimy docenić dopiero z czasem.

autor: Bronisław Wildstein

Kwi 8

Słowo od autorów… :

Witamy serdecznie,

Prezentowany film został zrealizowany w ramach projektu Zapalam świeczkę, bo… [*] Katyń 2010 (skrót K10) przez grupę networkingową Virtual Polish Community.

Wsparcia udzieliły nam polskie instytucje państwowe, organizacje partnerskie i osoby indywidualne, którym serdecznie dziękujemy.

Głównym zamierzeniem naszego filmu jest upamiętnienie ofiar mordu katyńskiego. Wierzymy, że wiedza o tamtych wydarzeniach uwrażliwi nas i przyszłe pokolenia, aby podobna sytuacja nigdy już nie miała miejsca w przyszłości.

Internauto, jeśli identyfikujesz się z ideą filmu i z naszymi intencjami, to podziel się informacją o naszym projekcie poprzez przesłanie linku http://www.youtube.com/user/VPCnetwor…
używając opcji „share with oraz wklejenie go na rożne portale społecznościowe (Facebook, Nasza Klasa,..), fora i strony internetowe.

Możesz również rozesłać plik-zaproszenie do wzięcia udziału w inicjatywie K10 (PDF), pobierając go z naszej czytelni VPC. Wystarczy kliknąć na link https://sites.google.com/site/virtual… i pobrać plik.

Jeśli dysponujesz lub wiesz o materiałach związanych tematycznie, umieszczonych na YouTube, to poinformuj nas o tym wysyłając „odpowiedz filmową do naszego filmu K10.

Możesz również przesłać swoje relacje wideo, zdjęcia lub wywiady audio (w formacie mp3/mp4), które mogą posłużyć do zmontowania kolejnych filmów, prezentujących tegoroczne obchody rocznicy z rożnych zakątków świata.

Więcej informacji o projekcie K10 oraz wzięciu w nim udziału możecie Państwo przeczytać na stronie: https://sites.google.com/site/zapalam…

Zachęcamy do umieszczania swoich komentarzy pod filmem oraz zapalenia „wirtualnej świeczki pamięci [*].

W związku z apolitycznością organizacji apelujemy o niezamieszczanie komentarzy zawierających treści propagujące rasizm, faszyzm, ksenofobię, nacjonalizm oraz wszelkiego rodzaju nienawiść, gdyż będą one natychmiast usuwane.

Wszystkie komentarze wymagają naszej akceptacji.

Serdecznie zapraszamy do współpracy, zapoznania się z naszą działalnością oraz projektami.
Potrzebne informacje znajdziecie na naszej stronie internetowej:http://virtualpolishcommunity.org/

Pozdrawiamy,
VPC

Kwi 6

O Katyniu

Sprawa mordu na polskich oficerach, których zgładzono strzałem w tył głowy, ujrzała światło dzienne nagłośniona przez propagandę III Rzeszy – radio, a potem prasę w połowie 12/13 kwietnia 1943 roku. Tej koszmarnej zbrodni dokonano na podstawie tajnej decyzji Biura Politycznego Komitetu CentralnegoWszechzwiązkowej Komunistycznej Partii bolszewików podjętej i podpisanej 5 marca 1940 roku.

DECYZJA

Ławrientij Beria – Ludowy Komisarz Spraw Wewnętrznych ZSRR – skierował wtedy do Stalina notatkę oznaczoną numerem 794/B, w której to, po zdefiniowaniu, że polscy jeńcy wojenni „14.736 osób – w tym 97 proc. Polaków”, a także więźniowie przetrzymywani na terenie Zachodniej Białorusi i Ukrainy „18.632 osób, z tego 1.207 oficerów – w tym ogółem 57 proc. Polaków” są „zdeklarowanymi i nie rokującymi nadziei poprawy wrogami władzy sowieckiej”, prowadziło to konstatacji, że należy rozstrzelać 14,7 tys. jeńców i 11 tys. więźniów, bez wzywania ich do sądu, bez przedstawiania jakichkolwiek zarzutów, a także bez decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia. Rozpatrzenie ich spraw (czyli de facto wydanie wyroku śmierci na każdego ze znajdujących się na przygotowanych listach) i podejmowanie decyzji zlecono trójce w składzie: Wsiewołod Mierkułow, Bogdan Kobułow, Leonid Basztakow. Wspomniana notatka podpisana była przez: Stalina, Woroszyłowa, Mołotowa i Mikojana, oraz dopiski – „Kalinin – za, Kaganowicz – za”.

WYKONANIE

Zgodnie z jej treścią Biuro Polityczne KC WPK (b) tego samego dnia wydało decyzję nr P13/144 zgodną z zaproponowaną przez Berię treścią. Dnia14 marca 1940 r. w gabinecie wspominanego już wyżej Bogdana Kobułowa, szefa Głównego Zarządu Gospodarczego NKWD przeprowadzono zebranie, w którym wzięło udział kilkanaście osób. Byli wśród nich między innymi szefowie Zarządu NKWD obwodu smoleńskiego, kalinińskiego i charkowskiego. Wtedy to właśnie wydano polecenie przeprowadzenia mordu. Dnia 22 marca wydano rozkaz nr 00350 „O rozładowaniu więzień NKWD USRR i BSRR” – w nich właśnie większość więźniów stanowili polscy oficerowie i policjanci. Podpis pod nim złożył Ławrentij Beria. Potworna machina uruchomiona została 1 kwietnia 1940 r., kiedy to z Moskwy wyszły trzy pierwsze listy – zlecenia skierowane do obozu ostaszkowskiego. Zawierały nazwiska ponad 300 osób i były początkiem akcji „rozładowania obozów” – wymordowania Polaków.

Czytaj dalszą część wpisu »

Kwi 4

Zmartwychwstanie

Po szabacie pierwszego dnia z rana
biegła Maria z Magdali
do grobu do Pana.
Właśnie słońce wschodziło i rzęsy złotymi
budziło ze snu, to co żyje na ziemi.
Swym ciepłym tchnieniem, suszyło trawę,
całowało litośnie, oczy łzawe.

I śpiesząc odurzona rankiem, tęsknotą
stanęła przed żałobną grotą.
Zdziwiona spostrzegła, że właśnie tym razem
grób nie jest zamknięty, jak zawsze głazem.
Niemało strwożona, z pobladłymi usty,
zagląda do wnętrza, grób cały pusty.

To dzień, dzień, dzień Zmartwychwstania
to dzień, dzień, dzień ukazania się
dzień, dzień, dzień Zmartwychwstania to dzień.

Wielki to dzień!!!