Maj 26

MATKA

Nieludzki urok gwiazd nad sputnikami
nieludzki pomysł śmierci
nieludzkie cierpienie
nieludzki czas co czeka z krótkim nożem renty
nieludzkie piękno mistrzów
a tu zwykła matka
jej nos okulary i pacierz na stole
moczopędna pietruszka
z selerem sałatka
i bardzo ludzka miłość
z początkiem romantycznym
z krzyżykiem na końcu
bez środka

ks. Jan Twardowski

Maj 26

25 maja 2010 chcieliśmy świętować pierwszy europejski Dzień Bohaterów Walki z Totalitaryzmem. Nie ma jednak takiej szansy, takiego czasu i takiej inicjatywy, których nasi europosłowie nie potrafiliby zmarnować.

Akcja „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) to apolityczna inicjatywa obywatelska. Do jej głównych celów należą:

1) upowszechnienie „Raportu Witolda” z 1945 r,

2) lobbing na rzecz superprodukcji filmowej opowiadającej losy „Ochotnika do Auschwitz”, oraz

3) ustanowienie 25 maja – rocznicy śmierci Witolda Pileckiego – Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem na terenie Unii Europejskiej.

Instytucjonalni i indywidualni uczestnicy akcji starają się również między innymi o nadawanie ulicom i placom polskich miast imienia Rotmistrza Witolda Pileckiego, wprowadzenie „Raportu Witolda” do kanonu lektur (nie tylko w polskiej szkole), beatyfikację rtm.Pileckiego w Kościele katolickim.

Inicjatywa „Przypomnijmy o Rotmistrzu” została zainaugurowana przez krakowską Fundację Paradis Judaeorum ponad 2 lata temu, w styczniu 2008 r. Pomimo przeciwności wciąż trwa i przynosi owoce.

O tym, co ostatnio i wcześniej udało się i czego nie udało się nam osiągnąć, o tym, dlaczego Witold Pilecki powinien być patronem wszystkich bohaterów walczących z totalitarnymi tyraniami, dowiecie się z materiału, który od dziś dostępny jest pod adresem:

www.michaltyrpa.blogspot.com

Michał Tyrpa

Maj 18

Fragment przemówienia generała Władysława Andersa na Polskim Cmentarzu Wojenny Monte Cassino z 18 maja 1959 roku.
http://www.cmentarzmontecassino.com.pl/
http://anders.wsiz.rzeszow.pl/start.html

Maj 18

Dziś mija 90 rocznica urodzin papieża Jana Pawła II, zmarłego 2 kwietnia 2005 roku. Karol Wojtyła został wybrany na Stolicę Piotrową 16 października 1978 roku, a 22 października rozpoczął pontyfikat, który trwał blisko 27 lat.

Karol Wojtyła, jako papież Jan Paweł II, urodził się 18 maja 1920 roku w Wadowicach. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1946 roku. W 1958 roku został biskupem i sufraganem archidiecezji krakowskiej, w czerwcu 1967 – kardynałem. Uczestniczył we wszystkich sesjach Soboru Watykańskiego II, był członkiem Rady Stałego Sekretariatu Światowego Synodu Biskupów. Papież Paweł VI powołał go na członka Komisji Soborowej dla Apostolstwa Świeckiego. W 1978 roku został wybrany na Stolicę Piotrową.

Niedługo po śmierci papieża Polaka, w rzymskiej bazylice św. Jana na Lateranie został uroczyście zainaugurowany jego proces beatyfikacyjny. Papież Benedykt XVI skorzystał z przysługującego mu prawa i przyspieszył rozpoczęcie procedury beatyfikacyjnej.

źródło: Polskie Radio

Maj 18

Zwycięstwo Polaków w bitwie pod Monte Cassino nad Wermachtem, przełamało niemiecką linię Gustawa, która blokowała aliantom drogę na Rzym.
Hejnał Mariacki odegrano w samo południe 18 maja 1944 roku na ruinach klasztoru Monte Cassino na znak Zwycięstwa w tej bitwie polskich żołnierzy. Odegrał plut. Emil Czech z 3 batalionu saperów 3 Dywizji Strzelców Karpackich.
Patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich dotarł na szczyt klasztoru 18 maja o godz. 9.50. Ułan Józef Bruliński zatknął na jego ruinach proporzec pułkowy, a o godz. 10.30 na gruzach klasztoru została zatknięta polska flaga z rozkazu generała Władysława Andersa.
http://www.montecassino.org.pl/index.php
http://www.2korpus.pl/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_po…

Hejnał Mariacki melodia grana co godzinę z Wieży Mariackiej kościoła Najświętszej Marii Panny w Krakowie przez trębacza.
Sama tradycja hejnału mariackiego liczy siedemset lat. O tym, dlaczego melodia hejnału nagle urywa się, jakby była nie zagrana do końca, głosi legenda:

Kościół Mariacki, mający dwie wieże, był miejscem ważnym dla miasta. Z wyższej, zwanej hejnalicą, (która jest zarazem najwyższą wieżą w Krakowie) przed wiekami strażnik miejski trąbką dawał sygnał rano do otwierania, zaś wieczorem do zamykania bram grodu. Ale nie tylko. Trąbił na alarm, gdy dostrzegł pożar lub zbliżającego się wroga. Gdy pewnego razu Tatarzy, którzy często napadali na polskie wsie i miasteczka, doszli aż pod Kraków, strażnik zaczął grać hejnał. Zdążono zamknąć bramy miejskie, ale tatarska strzała przeszyła gardło hejnalisty, nim skończył melodię. Na pamiątkę tego zdarzenia melodia już zawsze urywa się.

Maj 18
Tegoroczne centralne uroczystości rocznicowe odbędą się o godz. 12.00 w dniu 18 maja w Warszawie przed Pomnikiem Bitwy o Monte Cassino…

Panorama pola bitwy widziana z okien klasztoru. Cmentarz, nad nim wzgórze 593, w prawo od niego Głowa Węża, w tle za nimi Monte Cairo - " jednooki Cyklop". Niżej przykryta zielenią "Dolina Śmierci" z farmą D Onofrio.

Panorama pola bitwy widziana z okien klasztoru. Cmentarz, nad nim wzgórze 593, w prawo od niego Głowa Węża, w tle za nimi Monte Cairo - " jednooki Cyklop". Niżej przykryta zielenią "Dolina Śmierci" z farmą D Onofrio.

We wrześniu 1939 roku niemiecki i sowiecki agresor zajął całe terytorium II Rzeczypospolitej, wymazując ją na sześć lat z mapy Europy. Polska nie przestała jednak istnieć jako państwo, gdyż posiadała legalny rząd na uchodźstwie i siły zbrojne, odtworzone po klęsce wrześniowej we Francji.
Losy polskich formacji wojskowych podczas II wojny światowej są niezwykle skomplikowane. Dotyczy to także oddziałów walczących na ziemi włoskiej.
2 Korpus Polski (2. KP) jest jedną z tych formacji, która zajęła szczególne miejsce w sercach i umysłach rodaków oraz w pamięci narodu włoskiego, za którego wolność polscy żołnierze przelewali krew.
Jednostki 2. KP swój rodowód biorą z różnych miejsc formowania (w ZSRR, Palestynie i Iranie).
2. KP jako zwarty związek operacyjny powstał w dniu 21 lipca 1943 r. po wydzieleniu z Armii Polskiej na Wschodzie następujących jednostek:
  • 3. Dywizji Strzelców Karpackich, (d-ca gen. Bronisław Duch);
  • 5. Kresowej Dywizji Piechoty, (d-ca gen. Nikodem Sulik);
  • 2. Brygady Pancernej, (d-ca gen. Bronisław Rakowski);
  • 2. Grupy Artylerii, (d-ca płk Ludwik Ząbkowski);
  • Oddziałów wojsk i służb oraz wysuniętej bazy 2. KP, (d-ca gen. Marian Przewłocki).

gen. Bronisław Duch

gen. Nikodem Sulik

gen. Bronisław Rakowski

Maj 14

Instytut Pamięci Narodowej po raz drugi weźmie udział w ogólnopolskiej Nocy Muzeów – w nocy z 15 na 16 maja 2010 r. Imprezy odbędą się w Warszawie i wielu innych miastach Polski, w których IPN ma swoje siedziby. Poniżej publikujemy program Nocy Muzeów w poszczególnych miastach. Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa!
Maj 13

W 1916 r. w niewielkiej portugalskiej miejscowości o nazwie Fatima trójce pobożnych dzieci: sześcioletniej Hiacyncie, jej o dwa lata starszemu bratu Franciszkowi oraz ich ciotecznej siostrze, dziewięcioletniej Łucji, ukazał się Anioł Pokoju. Miał on przygotować dzieci na przyjście Maryi.
fatima_1Pierwsze objawienie Matki Najświętszej dokonało się 13 maja 1917 r. Cudowna Pani powiedziała dzieciom: „Nie bójcie się, nic złego wam nie zrobię. Jestem z Nieba. Chcę was prosić, abyście tu przychodziły co miesiąc o tej samej porze. W październiku powiem wam, kim jestem i czego od was pragnę. Odmawiajcie codziennie Różaniec, aby wyprosić pokój dla świata”. Podczas drugiego objawienia, 13 czerwca, Maryja obiecała zabrać wkrótce do nieba Franciszka i Hiacyntę. Łucji powiedziała, że Pan Jezus pragnie posłużyć się jej osobą, by Maryja była więcej znana i kochana, by ustanowić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Dusze, które ofiarują się Niepokalanemu Sercu Maryi, otrzymają ratunek, a Bóg obdarzy je szczególną łaską. Trzecie objawienie z 13 lipca przedstawiało wizję piekła i prośbę odmawiania Różańca.
Następnego objawienia 13 sierpnia nie było z powodu aresztowania dzieci. Piąte objawienie 13 września było ponowieniem prośby o odmawianie Różańca. Ostatnie, szóste objawienie dokonało się 13 października. Mimo deszczu i zimna w dolinie zgromadziło się 70 tys. ludzi oczekujących na cud. Cudem słońca Matka Boża potwierdziła prawdziwość swoich objawień. Podczas tego objawienia powiedziała: „Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniała życie i nie zasmucała Boga ciężkimi grzechami. Niech ludzie codziennie odmawiają Różaniec i pokutują za grzechy”.
Chociaż objawienia Matki Bożej z Fatimy, jak wszystkie objawienia prywatne, nie należą do depozytu wiary, są przez wielu wierzących otaczanych szczególnym szacunkiem. Zostały one uznane przez Kościół za zgodne z Objawieniem dokonanym przez Chrystusa. Dlatego możemy, chociaż nie musimy, czerpać ze wskazówek i zachęt przekazanych nam przez Maryję.
Z objawieniami w Fatimie wiążą się tzw. trzy tajemnice fatimskie. fatima_2Pierwsze dwie ujawniono już kilkadziesiąt lat temu; ostatnią, trzecią tajemnicę, wokół której narosło wiele kontrowersji i legend, Jan Paweł II przedstawił światu dopiero podczas swojej wizyty w Fatimie w maju 2000 r. Sam Ojciec Święty wielokrotnie podkreślał, że właśnie opiece Matki Bożej z Fatimy zawdzięcza uratowanie podczas zamachu dokonanego na jego życie właśnie 13 maja 1981 r. na Placu Świętego Piotra w Rzymie. Dziś mija kolejna rocznica tego wydarzenia.

Maj 13

2008033012430405_250

Podpisz petycję i poprzyj akcję społeczną „Przypomnijmy o Rotmistrzu”. http://www.petycje.pl/4376

Witold urodził się 13 maja 1901 roku  w Ołońcu, na północy Rosji, gdzie jego ojciec, absolwent Instytutu Leśnego otrzymał pracę. W 1910 roku rodzina Pileckich postanowiła przenieść się do Wilna, co w dużym stopniu związane było z chęcią kształcenia dzieci w polskiej szkole. W 1914 roku Witold ukończył z wynikiem celującym 3 klasę szkoły handlowej. Na wakacje razem z matką i z trójką rodzeństwa wyjechał do Druskiennik, gdzie zastał ich wybuch wojny. Ponieważ powrót do Wilna okazał się niemożliwy, udali się do Hawryłkowa na Mohylewszczyznę, gdzie mieszkała ich babka.  Witold kontynuował naukę w Orle, gdzie w 1915 roku przystąpił do organizowania skautingu. Z harcerstwem związał się jeszcze w Wilnie, podobnie jak z kółkiem samokształceniowym „Narodowcy” i Towarzystwem „Sokół”. Nie było w tym zresztą nic dziwnego, tak wyglądała droga większości patriotycznie kształconej młodzieży.

W sierpniu 1918 roku rodzina Pileckich wróciła do Wilna. Witold rozpoczął naukę w gimnazjum Joachima Lelewela i jednocześnie związał się z działającą w konspiracji Polską Organizacją Wojskową. Swój chrzest bojowy przeszedł na przełomie 1918 i 1919 roku walcząc z Niemcami w okolicach Ostrej Bramy. W związku z zagrożeniem Wilna przez bolszewików, Pilecki razem z innymi członkami Samoobrony Wileńskiej, opuścił miasto i udał się w kierunku na Grodno.

Kilka dni później dostał się pod rozkazy słynnego zagończyka rotmistrza Jerzego Dąmbrowskiego. Jesienią 1919 roku został zdemobilizowany, co pozwoliło mu wrócić do Wilna, gdzie w czerwcu następnego roku ukończył szóstą klasę gimnazjalną. Poczucie obowiązku nie pozwoliło mu kontynuować nauki w momencie zagrożenia bolszewickiego. Walczył pod Grodnem, a następnie w obronie Warszawy. Za swoje zasługi został dwukrotnie odznaczony został Krzyżem Walecznych.

Po zakończeniu wojny odbył kurs w Szkole Podchorążych Rezerwy, a następnie służbę w 26 pułku ułanów im. Jana Chodkiewicza. W sierpniu 1926 roku promowany został na stopień podporucznika rezerwy i odbył praktykę jako podchorąży. Problemy finansowe i zawirowania wokół rodzinnego majątku Skurcze, spowodowały, że Pilecki musiał rozpocząć pracę jako urzędnik. Z tych samych powodów porzucił rozpoczęte na Uniwersytecie Stefana Batorego studia na Wydziale Sztuk Pięknych. W 1934 roku rozstrzygnięty została ostatecznie sprawa rodzinnego majątku. Pileckiemu przypadło w udziale 100 ha ziemi na której wkrótce, zaczął energicznie gospodarzyć. Gospodarz majątku Skurcze, angażował się również w życie społeczne swojej okolicy. Zorganizował Straż Ogniową, której był naczelnikiem, wspierał kółko rolnicze, pomagał biednym. Jednym słowem wzór ziemianina i obywatela. Za swoje zaangażowanie społeczne otrzymał w 1938 roku Srebrny Krzyż Zasługi.

We wrześniu 1939 roku uczestniczył w wojnie obronnej, a po klęsce niemal natychmiast rozpoczął działalność w konspiracyjnej organizacji Tajna Armia Polska. We wrześniu 1940 roku z rozkazu władz Polski Podziemnej dał się aresztować w ulicznej łapance  i trafił do Auschwitz.

W tym wypadku słowo rozkaz należy wziąć w cudzysłów, gdyż decyzja o pójściu do obozu koncentracyjnego była dobrowolna, a sam pomysł wyszedł właśnie od rotmistrza. 22 września 1940 roku Pilecki, pod fałszywym nazwiskiem, jako Tomasz Serafiński znalazł się w Auschwitz, jako więzień numer 4859.

W obozie organizował konspirację i opracowywał sprawozdania na temat panujących tam warunków. Jego raporty wysyłane do władz podziemnych trafiały następnie na zachód. W tym czasie kilka razy poważnie chorował, przechodząc między innymi zapalenie płuc i tyfus. W kwietniu 1943 roku uciekł z obozu. Decyzja ta była podyktowana obawą zdekonspirowania. Założony przez Pileckiego związek liczył w tym czasie już kilkuset członków. Dalej podjął służbę w Kierownictwie Dywersji AK. W kwietniu 1944 roku został włączony do budowanej przez Fieldorfa „Nila” konspiracyjnej organizacji NIE ( Niepodległość) 1 sierpnia 1944 roku, jak „wszyscy” stanął do walki w Powstaniu Warszawskim.  Po kapitulacji Warszawy trafił do oflagu. W 1945 roku znalazł się w II Korpusie Polskim we Włoszech. Z rozkazu generała Władysława Andersa wrócił do okupowanej przez sowietów Polski. Wkrótce zorganizował siatkę wywiadowczą, która między innymi zbierała informacje o działaniach NKWD wobec podziemia niepodległościowego. 8 maja 1947 został aresztowany przez UB.

Wiele wskazuje na to, że rotmistrz został zdekonspirowany przez agenta bezpieki Leszka Kuchcińskiego. Po śledztwie, w czasie którego był torturowany, został skazany na karę śmierci, którą wykonano kilka dni później.

W 1945 podczas pobytu we Włoszech, Witold Pilecki spisał w specjalnym Raporcie swoje przeżycia z Auschwitz. Jest to wstrząsający obraz życia obozowego, ale też chwalebna karta działalności polskiego ruchu oporu w Auschwitz. Postać Pileckiego została skazana w PRL na zapomnienie. W 1990 roku Naczelna Prokuratura Wojskowa anulowała wyrok wydany przez stalinowski sąd. W 2006 roku prezydent Rzeczypospolitej przyznał Witoldowi Pileckiemu Order Orła Białego.
Trwa powolne przywracanie pamięci i honoru prawdziwym bohaterom…

źródło: http://www.polskieradio.pl/historia/artykul.aspx?id=43525

Maj 12

Przed 75 laty – 12 maja 1935 roku, o godzinie 20.54 – umarł w warszawskim Belwederze Naczelnik Odrodzonej Rzeczypospolitej Polskiej, zwycięzki wódz w wojnie z bolszewikami, marszałek Polski Józef Piłsudski. Niech pamięć o Nim trwa w kolejnych pokoleniach Polaków!

Tego samego dnia – przed 40 laty – umarł w Londynie wybitny polski dowódca, bohater spod Monte Cassino, przywódca Polaków na obczyźnie w okresie sowieckiej opresji – gen. broni Władysław Anders. Cześć Jego pamięci!

Maj 12

12 maja br. mija 40 rocznica śmierci gen. Andersa.

„…Nie każdemu wielkiemu z wodzów, generałów poeci piszą wiersze, a lud śpiewa pieśni, kiedy od nas już odszedł, gdy go już nie stało.

Anders umarł, a żyje w pieśni nieśmiertelny jak każdy wielki  z królów i wodzów naczelnych,
którzy nimi byli nie z tytułu –  a z czynu!…”

Doskonała okazja, aby kolejny raz przybliżyć życiorys tego Wielkiego Polaka. Wielka szkoda, że dzień 40 rocznicy śmierci generała nie stał się dniem nadania jego imienia szkole podstawowej nr 4 w Łomży… Ale cóż, „są priorytety”, jak mawia z ironią mój kolega. Mijają kolejne dni, miesiące, lata, wykruszają się świadkowie tamtych czasów, a my wciąż stoimy w miejscu… może tak zwyczajnie nie zasługujemy…

Zdjęcia z uroczystości rocznicowych w 2007 roku:

Czytaj dalszą część wpisu »

Maj 2

W roku 1925 polski sport jeździecki obserwował z zainteresowaniem nowy, wielki talent jeździecki, który wkrótce trafił do kadry narodowej. Nazywał się Henryk Dobrzański i był oficerem elitarnego 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich, stacjonującego w Starogardzie na Pomorzu.

Jak przypomniał dr Wiesław Gogan, autor monografii 2 Pułku, „ekipa polskich jeźdźców udała się w czerwcu 1925 r. do Anglii. Na wielkich zawodach w Londynie stanęły na starcie ekipy Anglii, Belgii, Francji, Portugalii, Szwajcarii, Szwecji, Włoch i Polski. W silnej konkurencji 104 jeźdźców i 386 koni Polacy spisali się wyśmienicie. W Pucharze Narodów zajęli II miejsce za Włochami, ex-equo z Anglią. Jeszcze lepiej spisali się w konkursach indywidualnych. Do historii polskiego i europejskiego jeździectwa przeszedł wyjątkowy wyczyn Henryka Dobrzańskiego, który na koniu Fagas dwukrotnie bezbłędnie przejechał parcours i uzyskał najlepszy indywidualny wynik dnia. Za zwycięstwo w tym konkursie, organizowanym pod protekcją księcia Walii i następcy tronu, rtm. Dobrzański otrzymał z rąk księcia złotą papierośnicę z wygrawerowanym napisem: <The best individual score of all officers of all nations> – za najlepszy wynik wśród oficerów wszystkich narodowości”. Według ówczesnych relacji, książę miał powiedzieć przy wręczaniu nagrody po prostu: „najlepszemu jeźdźcowi świata”…

Czytaj dalszą część wpisu »