Lut 18

Każdy, komu droga jest pamięć o Rotmistrzu i Bohaterach zmagań z totalitaryzmem, i to nie tylko w skali jednej miejscowości, ale całego kontynentu, może poprzez drobny gest mieć swój udział w Sprawie. Podpisz petycję i poprzyj akcję społeczną „Przypomnijmy o Rotmistrzu”.

http://www.petycje.pl/4376

Prawdopodobnie najodważniejszy z ludzi ruchu oporu podczas II wojny światowej.  Niestety postać rotmistrza Witolda Pileckiego (1901-1948) ciągle jeszcze nie znalazła godnego miejsca w historii Polski.

W stalinowskiej Polsce sąd skazał Pileckiego na śmierć. Pamięć o  człowieku, którego całe życie podporządkowane było jednemu celowi, walce o niepodległą Polskę, po dziś dzień nie znajduje należytego miejsca.

W podręcznikach szkolnych postać Pileckiego traktowana jest marginalnie. O bohaterskim rotmistrzu można przeczytać jedynie kilka gładkich zdań, z których niewiele wynika. Dziwna niemoc w kwestii poruszania tematów związanych z najnowszą historią Polski trwa od lat. Jest to tym bardziej zaskakujące, że życiorys Witolda Pileckiego to gotowy scenariusz na film sensacyjny w najlepszym tego słowa znaczeniu. Warto więc, przypomnieć najważniejsze fakty z jego życia.

Ród Pileckich wywodził się z Litwy. Dziadowie  przyszłego rotmistrza brali czynny udział w powstaniu styczniowym, co przypłacili konfiskatą dóbr. Witold urodził się13 maja 1901 roku  w Ołońcu, na północy Rosji, gdzie jego ojciec, absolwent Instytutu Leśnego otrzymał pracę. W 1910 roku rodzina Pileckich postanowiła przenieść się do Wilna, co w dużym stopniu związane było z chęcią kształcenia dzieci w polskiej szkole. W 1914 roku Witold ukończył z wynikiem celującym 3 klasę szkoły handlowej. Na wakacje razem z matką i z trójką rodzeństwa wyjechał do Druskiennik, gdzie zastał ich wybuch wojny. Ponieważ powrót do Wilna okazał się niemożliwy, udali się do Hawryłkowa na Mohylewszczyznę, gdzie mieszkała ich babka.  Witold kontynuował naukę w Orle, gdzie w 1915 roku przystąpił do organizowania skautingu. Z harcerstwem związał się jeszcze w Wilnie, podobnie jak z kółkiem samokształceniowym „Narodowcy” i Towarzystwem „Sokół”. Nie było w tym zresztą nic dziwnego, tak wyglądała droga większości patriotycznie kształconej młodzieży.

W sierpniu 1918 roku rodzina Pileckich wróciła do Wilna. Witold rozpoczął naukę w gimnazjum Joachima Lelewela i jednocześnie związał się z działającą w konspiracji Polską Organizacją Wojskową. Swój chrzest bojowy przeszedł na przełomie 1918 i 1919 roku walcząc z Niemcami w okolicach Ostrej Bramy. W związku z zagrożeniem Wilna przez bolszewików, Pilecki razem z innymi członkami Samoobrony Wileńskiej, opuścił miasto i udał się w kierunku na Grodno.

Kilka dni później dostał się pod rozkazy słynnego zagończyka rotmistrza Jerzego Dąmbrowskiego. Jesienią 1919 roku został zdemobilizowany, co pozwoliło mu wrócić do Wilna, gdzie w czerwcu następnego roku ukończył szóstą klasę gimnazjalną. Poczucie obowiązku nie pozwoliło mu kontynuować nauki w momencie zagrożenia bolszewickiego. Walczył pod Grodnem, a następnie w obronie Warszawy. Za swoje zasługi został dwukrotnie odznaczony został Krzyżem Walecznych.

Po zakończeniu wojny odbył kurs w Szkole Podchorążych Rezerwy, a następnie służbę w 26 pułku ułanów im. Jana Chodkiewicza. W sierpniu 1926 roku promowany został na stopień podporucznika rezerwy i odbył praktykę jako podchorąży. Problemy finansowe i zawirowania wokół rodzinnego majątku Skurcze, spowodowały, że Pilecki musiał rozpocząć pracę jako urzędnik. Z tych samych powodów porzucił rozpoczęte na Uniwersytecie Stefana Batorego studia na Wydziale Sztuk Pięknych. W 1934 roku rozstrzygnięty została ostatecznie sprawa rodzinnego majątku. Pileckiemu przypadło w udziale 100 ha ziemi na której wkrótce, zaczął energicznie gospodarzyć. Gospodarz majątku Skurcze, angażował się również w życie społeczne swojej okolicy. Zorganizował Straż Ogniową, której był naczelnikiem, wspierał kółko rolnicze, pomagał biednym. Jednym słowem wzór ziemianina i obywatela. Za swoje zaangażowanie społeczne otrzymał w 1938 roku Srebrny Krzyż Zasługi.

We wrześniu 1939 roku uczestniczył w wojnie obronnej, a po klęsce niemal natychmiast rozpoczął działalność w konspiracyjnej organizacji Tajna Armia Polska. We wrześniu 1940 roku z rozkazu władz Polski Podziemnej dał się aresztować w ulicznej łapance  i trafił do Auschwitz.

W tym wypadku słowo rozkaz należy wziąć w cudzysłów, gdyż decyzja o pójściu do obozu koncentracyjnego była dobrowolna, a sam pomysł wyszedł właśnie od rotmistrza. 22 września 1940 roku Pilecki, pod fałszywym nazwiskiem, jako Tomasz Serafiński znalazł się w Auschwitz, jako więzień numer 4859.

W obozie organizował konspirację i opracowywał sprawozdania na temat panujących tam warunków. Jego raporty wysyłane do władz podziemnych trafiały następnie na zachód. W tym czasie kilka razy poważnie chorował, przechodząc między innymi zapalenie płuc i tyfus. W kwietniu 1943 roku uciekł z obozu. Decyzja ta była podyktowana obawą zdekonspirowania. Założony przez Pileckiego związek liczył w tym czasie już kilkuset członków. Dalej podjął służbę w Kierownictwie Dywersji AK. W kwietniu 1944 roku został włączony do budowanej przez Fieldorfa „Nila” konspiracyjnej organizacji NIE ( Niepodległość) 1 sierpnia 1944 roku, jak „wszyscy” stanął do walki w Powstaniu Warszawskim.  Po kapitulacji Warszawy trafił do oflagu. W 1945 roku znalazł się w II Korpusie Polskim we Włoszech. Z rozkazu generała Władysława Andersa wrócił do okupowanej przez sowietów Polski. Wkrótce zorganizował siatkę wywiadowczą, która między innymi zbierała informacje o działaniach NKWD wobec podziemia niepodległościowego. 8 maja 1947 został aresztowany przez UB.

Wiele wskazuje na to, że rotmistrz został zdekonspirowany przez agenta bezpieki Leszka Kuchcińskiego. Po śledztwie, w czasie którego był torturowany, został skazany na karę śmierci, którą wykonano kilka dni później.

W 1945 podczas pobytu we Włoszech, Witold Pilecki spisał w specjalnym Raporcie swoje przeżycia z Auschwitz. Jest to wstrząsający obraz życia obozowego, ale też chwalebna karta działalności polskiego ruchu oporu w Auschwitz. Postać Pileckiego została skazana w PRL na zapomnienie. W 1990 roku Naczelna Prokuratura Wojskowa anulowała wyrok wydany przez stalinowski sąd. W 2006 roku prezydent Rzeczypospolitej przyznał Witoldowi Pileckiemu Order Orła Białego.
Trwa powolne przywracanie pamięci i honoru prawdziwym bohaterom…

źródło: http://www.polskieradio.pl/historia/artykul.aspx?id=43525

Zostaw komentarz

Uwaga: Komentarze są moderowane, przez co Twój komentarz może nie wyświetlać się od razu. Nie ma potrzeby kilkukrotnego wysyłania komentarz.