Mar 24

Wizyta Naczelnego Wodza WP na Środkowym Wschodzie – unikatowe zdjęcia z wizyty gen. Sosnkowskiego w armii gen. Andersa, otrzymane od Pana Krzysztofa Flizaka.

Z pewnym opóźnieniem, ale i z pewnego rodzaju „namaszczeniem” umieszczam fragment listu, jaki otrzymałem 10  dni temu od Pana Krzysztofa Flizaka, najmłodszego żołnierza armii generała Andersa…

” (…) W zeszłym roku, spędziłem po raz pierwszy, dłuższy okres czasu w moim rodzinnym Kraju, chociaż nie w rodzinnej okolicy, gdyż ona jest obecnie na Ukrainie. W Kraju, nie mam nikogo z rodziny, wszyscy poginęli, a rodzice przeżyli Syberię, ale pomarli w Anglii, gdzie są pochowani. W czasie mojego pobytu w Polsce zapoznałem kilku bardzo miłych i szlachetnych ludzi, którzy okazali mi dużo zrozumienia, dużo serca i oferowali mi swoją przyjaźń, którą ogromnie sobie cenię. Rodacy moi, gdziekolwiek się znalazłem w Polsce, witali mnie z niesamowitą serdecznością, szacunkiem i uznaniem. Wracając do Stanów, gdzie mieszkam od 59 lat, wywiozłem ze sobą ogromny bagaż wspaniałych wrażeń i wspomnień z Ojczyzny. Jestem wszystkim bardzo wdzięczny. Poczułem się naprawdę „w swoim Kraju” i chyba przestałem być już DP (Displaced Person). A, taką kategorię nadała nam wygnańcom Międzynarodowa Organizacja dla Spraw Uchodźców w Genewie (IRO).

Generałowi Andersowi zawdzięczam moje życie. On uratował mnie z katorgi syberyjskiej, wywiózł mnie z „Nieludzkiej Ziemi”, zadbał o moje bardzo na włosku wiszące zdrowie, dał mi wszystko to, co miał, swoją rodzinę: Polską Armię, która mnie wyleczyła i wychowała w przebogatej kulturze naszego Narodu. Ona nauczyła mnie żebym nigdy nie zapomniał, ze jestem synem Wielkiego Narodu. (…)

Z serdecznym usciskiem,

Krzysztof Flizak


Zostaw komentarz

Uwaga: Komentarze są moderowane, przez co Twój komentarz może nie wyświetlać się od razu. Nie ma potrzeby kilkukrotnego wysyłania komentarz.