Paź 31

ś.p. Ireneusz Domurat25 pażdziernika 2011 roku nad ranem odszedł powołany rozkazem Najwyższego kpt. rez. Ireneusz Domurat, żołnierz Andersa i bohater spod Monte Cassino. Przeżył 96 lat. Przez całe życie był wzorem uczciwości i odwagi. Już nie będzie dopytywał się, co się dzieje w jego ukochanej Wiźnie , nie będzie się wzruszał słuchając piosenek wojskowych. Zostanie w sercach i pamięci tych, którzy byli z nim blisko i tych, którzy go znali .

Krystyna B.

wspomnienie – list od Ireneusza Domurata

komentarze 3

  1. Krystyna B napisał(a):

    Smutną wiadomością zaczął nam się ten słoneczny , jesienny wtorek 25 pażdziernika 2011 r.

    Dziś nad ranem odszedł na wieczną wartę najstarszy brat mamy , a mój ukochany Wujek – Ireneusz Domurat. Przeżył 96 lat .
    Życie nie oszczędzało go , ale do końca był najbardziej życzliwym i pełnym poczucia humoru człowiekiem .
    Nigdy nie docierało do mnie , że Tego , wiecznie młodego duchem chłopca z Wizny może zabraknąć.
    Poprzez szkołę podoficerską do do 3. Batalionu Pancernego w Warszawie, przez walkę wrześniową i rozbrojenie pod Łuckiem przez Rosjan 17 września.
    Wraz z innymi żołnierzami wywieziono go do Kijowa, a potem do kopalni rudy żelaza w Krzywymrogu.Uratowany od śmierci trafił nad rzeką Uchtę do budowy linii kolejowej. Po podpisaniu układu rządu polskiego i Rosji Wujek dotarł do obozu pod Moskwą. Stamtąd rozpoczęła się jego żołnierska wędrówka przez Teheran aż do Włoch . Walki pod Monte Cassino i o Bolonię . Odznaczony najwyższymi orderami za bohaterstwo w tym Krzyżem Walecznym .
    Po zakończeniu wojny pracował w Anglii w P.K.P.R. pomagając innym Polakom .
    Wraz z poznaną W Anglii żoną Bolesławą wyemigrował do USA .
    Działał w Stowarzyszeniu Polaków , zawsze skory do pomocy .
    Odszedł , a dla wszystkich , którym był bardzo bliski , powstała ogromna luka. Już nie będzie żartował przez telefon w swojej pięknej polszczyżnie .
    Nie będzie dopytywał się co nowego w Łomży i jego ukochanej Wiżnie .
    Nie będzie żądał codziennych emailowych raportów .
    Odmeldował się cichutko nad ranem i po raz pierwszy nie dotrzymał słowa – Na moje 100-lecie masz się zjawić z pękiem czerwonych maków !
    Maki nadal będą zakwitać w moim ogrodzie i przypominać tego najwspanialszego człowieka o duszy młodego wojaka.

  2. Imiennik napisał(a):

    Cześć Jego pamięci !
    Bliskim składam najszczersze wyrazy współczucia .
    Zazdroszczę , że mieli możliwość żyć z tak wspaniałym człowiekiem.

  3. Harcerz napisał(a):

    Śmierć, to tylko proste słowo…
    na opisanie brakuje nam słów…
    gdy nas spotyka,
    nie potrafimy zrozumieć tego,
    co się naprawdę stało…
    dlaczego to tak musi boleć?
    podobno każde cierpienie ma sens…
    przekonamy się…
    Kpt. Ireneuszu Domurat , Ty już wiesz …Chwała Twojej pamięci.

Zostaw komentarz

Uwaga: Komentarze są moderowane, przez co Twój komentarz może nie wyświetlać się od razu. Nie ma potrzeby kilkukrotnego wysyłania komentarz.